Od pięciu lat odpowiadam za prowadzenie jadłodajni przy naszej Parafii i pragnę podzielić się doświadczeniem jałmużny wielkopostnej.
Wielki Post to czas powrotu do fundamentów: postu, modlitwy i jałmużny. Ta ostatnia, choć wydaje się najprostsza,
w rzeczywistości jest jedną z najtrudniejszych praktyk. Dlaczego?
Największą trudnością w pomaganiu jest pokusa poczucia wyższości. Biblia przestrzega: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli” (Mt 6, 1).
Istnieje opowieść o pewnym bogatym szlachcicu, który przyszedł do św. Filipa Neri, chwaląc się, że oddał ogromną sumę na biednych i teraz czuje się „taki lekki”. Święty uśmiechnął się i odpowiedział: „To naturalne, mój drogi. Twój portfel stał się lżejszy, więc i ty czujesz się lżej. Ale uważaj, byś nie odleciał zbyt wysoko na skrzydłach pychy, bo wtedy upadek na ziemię będzie bolał bardziej niż bieda tych, których nakarmiłeś”.
Ta anegdota przypomina, że we wspieraniu chodzi o to, by „lewa ręka nie wiedziała, co czyni prawa” (Mt 6, 3).
Jałmużna ma owocować w konkretne czyny, inaczej mówiąc - w uczynki miłosierdzia. W jaki sposób to realizować?
Św. Faustyna napisała, że miłosierdzie dokonuje się poprzez: czyn, słowo i modlitwę. Na pierwszym miejscu zawsze stoi czyn, natomiast my odwracamy kolejność, gdyż łatwiej nam pomodlić się lub powiedzieć komuś jakieś dobre słowo.
Czyn zawsze dużo nas kosztuje.
W „Dzienniczku” znajdujemy opis sytuacji, w której Faustyna chciała bardzo pójść na nabożeństwo pasyjne, jednak lekarz surowo jej zabronił. Kiedy leżała w łóżku, to nagle w sąsiednim pokoju usłyszała dzwonek osoby potrzebującej pomocy. Wstała i poszła jej usłużyć. Gdy wróciła do celi, przyszedł do niej Jezus i powiedział: „Więcej radości dałaś mi, spełniając tę posługę niż przez długotrwałą modlitwę” (Dz 1029). Podobnie jak św. Faustyna jesteśmy wezwani do konkretnego działania.
Jałmużna ma charakter pokutny, ponieważ wymaga ogołocenia – rezygnacji z czegoś, co jest dla nas ważne, aby wzbogacić innego. Biblia mówi, że „jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu” (Tb 12, 9). Jest również formą naprawienia szkód wyrządzonych przez egoizm i grzech.
(POWIĘKSZENIE - kliknij na zdjęcie)
Kolejnym wyzwaniem jest jakość naszego daru. Często oddajemy to, co nam zbywa. Tymczasem chrześcijańskie wspieranie głodnych ma być realną ofiarą.
„Bo wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie” (Mk 12, 44). Przekazanie produktów chociażby do jadłodajni lub ofiary na ciepły posiłek powinno być odczuwalne. To właśnie gest ubogiej wdowy pokazuje, że w jałmużnie liczy się stopień rezygnacji z własnego komfortu na rzecz drugiego człowieka.
Wspieranie jadłodajni przy naszej Parafii to lekcja pokory. Trudno jest pomagać bez oceniania – patrząc w oczy
osobie w kryzysie, nie myśląc o tym, czy „sama sobie winna”. Prawdziwa pomoc to rezygnacja z osądzania. Jak przypomina Pismo Święte – Chrystus mówi: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Z biedą spotykamy się często. Pamiętamy czasem skrajne sytuacje, w których widzimy. że życie niektórych nie jest łatwe i proste.
W tym Wielkim Poście spróbujmy spojrzeć na naszą jadłodajnię nie jako na punkt wydawania zupy, ale jako miejsce spotkania z Chrystusem. Niech nasza pomoc będzie cicha, radosna i płynąca z serca, które wie, że wszystko, co mamy, jest darem od Boga.
(POWIĘKSZENIE - kliknij na zdjęcie)
Jadłodajnia Caritas Pallotyńska, która funkcjonuje przy naszej Parafii św. Józefa na Młodzianowie finansowana
jest z budżetu miasta Radom oraz z drobnych ofiar dobrodziejów. Wykorzystuje pomieszczenia i wyposażenia
wspólnoty parafialnej i pallotyńskiej. Korzysta z pomocy wolontariuszy i życzliwych osób. Codziennie korzysta z jadłodajni ok. 75 potrzebujących osób, najczęściej są to mężczyźni mający skierowanie z MOPS’u.
Jadłospis układany jest na cały tydzień - od poniedziałku do piątku włącznie. Na zmianę pracują dwie kucharki
i pomaga im wolontariusz. Kuchnia wydaje posiłki od godz. 10.00 do 11.30. Jak w każdej jadłodajni - staramy się urozmaicać posiłki i gotować w miarę możliwości różne dania. Najczęściej jest to pożywna zupa z porcją chleba np. pomidorowa, zarzucajka, barszcz biały lub ukraiński, fasolowa, ogórkowa, grochówka itp.. Raz w tygodniu gotowane jest samo drugie danie, np. kasza z gulaszem, ziemniaki z pulpetem, makaron z serem, bigos lub fasolka po bretońsku.
Do tego zawsze jakaś surówka lub kiszony ogórek.
Jeśli ktoś z drogich Czytelników „Mojej Parafii” pragnie wspomóc działalność Jadłodajni lub złożyć ofiarę na jej funkcjonowanie - można przekazać jałmużnę wielkopostną lub darowiznę.
Nr konta: 59 1240 1789 1111 0010 3698 3198
Właściciel: Caritas Pallotyńska, ul. Młodzianowska 124, 26-600 Radom
Nazwa banku: Bank Pekao S.A., I O. w Radomiu
Można też do jadłodajni, w godzinach 7.00-12.00 (od poniedziałku do piątku), przynieść różne produkty
żywnościowe
o długim terminie przydatnośc spożycia, np.; kasze, makarony, groch, konserwy, mąkę, olej, cukier, ryż, itp..
W przyszłą niedzielę, 15 marca, w naszej Parafii po Mszach świętych zbierane będą ofiary na utrzymanie jadłodajni.
Za każdy gest dobroci składam z góry szczere podziękowanie.
Pamiętajmy o słowach Jezusa: „Ubogich zawsze macie u siebie” (J 12, 8).
ks. Włodzimierz Osica SAC
Kierownik Jadłodajni